Jesteś tym, jak mieszkasz. Przyczyna złego samopoczucia może kryć się pod twoją włąsna kanapą

Od pięciu lat ukazują się tzw. barometry zdrowych domów. Są to raporty badawcze, które mają na celu zdiagnozowanie stanu budownictwa i określeniu jego wpływu na zdrowie jednostki i społeczeństwa oraz zużycie energii. O tym jak ważne dla naszego życia są warunki panujące w naszych mieszkaniach i domach jest przekonana Agnieszka „Aziralili” Dirks, kreatorka i propagatorka Pozytywnych Przestrzeni i zdrowego mieszkalnictwa.

Czy naprawdę istnieje coś takiego jak zdrowe mieszkalnictwo?
 
Już w II wieku naszej ery Marek Aureliusz twierdził : „Szczęście twojego życia zależy od jakości twoich myśli”. Nasze myśli tworzą nasze życie. A skąd biorą się myśli w naszych głowach i co kształtuje ich jakość?
Szkoła Bauhaus udowodniła na początku XX wieku, że zorganizowanie przestrzeni wpływa bezpośrednio na sposób myślenia i działania osób w niej przebywających. Jesteśmy tym, gdzie przebywamy. Ponieważ obecne społeczeństwo spędza około 90 proc. swojego czasu w jakichś wnętrzach warto wiedzieć czy przypadkiem sami nie narażamy się na negatywne oddziaływania otoczenia chorego budownictwa.
W dzisiejszych czasach wnętrza niosą jeszcze więcej potencjalnych zagrożeń i czynników ryzyka, niż było to na początku dwudziestego stulecia. Sposób zorganizowania przestrzeni należy dzisiaj poszerzyć o wpływ wszelkich zastosowanych technologii, materiałów (skład chemiczny) i systemów. To wszystko ma wpływ na sposób naszego myślenia i w rezultacie zdrowia.
Kiedy tak dużo czasu spędzamy we wnętrzach postarajmy się, aby były one zdrowe i miały korzystny wpływ na nasze myśli i działania, czyli na nasze zdrowie i życie. Spędzanie 90% swojego czasu w zdrowych wnętrzach wzmacnia ludzi psychicznie, fizycznie, wypełnia głowę pozytywnymi myślami i pomaga osiągać sukcesy w działaniu.
 
Komu zagraża chore budownictwo?
 
Każdemu. Udowodniono, że niewłaściwe mieszkalnictwo wpływa negatywnie na rozwój dzieci. Przyczynia się do problemów z koncentracją, zaburzeniami snu, trudnościami w nauce oraz budowaniu i utrzymywaniu relacji. Utrwalone problemy tego typu zostają na całe życie. Dorośli również narażeni są na szkodliwy wpływ miejsc, w których przebywają. Dotyczy to mieszkań, domów, miejsc pracy oraz miejsc spędzania czasu wolnego. Chore budownictwo zostawia swoje większe lub mniejsze piętno na każdym i na zawsze.
 
Dlaczego zainteresowała się Pani tym tematem? Do tej pory mogliśmy Panią poznać jako malarkę. Czy to są dla Pani pokrewne dziedziny czy wręcz przeciwnie?
 
Zainteresowanie pojawiło się naturalnie. Kiedy doradzałam, który obraz dla kogo, gdzie go najlepiej umiejscowić, nie raz trzeba było trochę zmian w około. Tak zaczęłam zwracać uwagę na to, że wszystko, co nas otacza wpływa na siebie nawzajem i na przebywające tam osoby. Skoro moje obrazy mogą kreować odczucia i działania ludzi, można to również osiągnąć w skali całego pomieszczenia lub budynku.
Każdy obraz jest najpierw projektem, tak jak każda przestrzeń. Każdy obiekt jest również projektem, różnica jest tylko w wielkości. Kreowanie pozytywnych przestrzeni jest dla mnie tym samym, co kreowanie Sztuki PozytywnejTM. Wymaga tylko zastosowania większej ilości zasad i wiedzy.
Ma Pani doświadczenie w diagnozowaniu projektów czy budynków. W jaki sposób Pani pracuje, jakich narzędzi używa?
 
Najkorzystniej jest przeprowadzać audyt- diagnozę na etapie tworzenia projektu, co pozwala na uzyskanie najbardziej pozytywnej przestrzeni pod każdym względem, a co za tym idzie uniknięcie dodatkowych kosztów przeróbek (jeśli w ogóle byłyby wykonalne). Choć nie zawsze po ukończeniu prac budowlanych wszystko jest dokładnie tak, jak w założeniach.
Dlatego mimo wszystko ja wolę robić Audyt już istniejącego budynku. Pracując w gotowym obiekcie trzeba liczyć się z tym, że nie wszystkie poprawki mogą być możliwe do wykonania z przyczyn technicznych lub finansowych. Zbyt duże nakłady finansowe na poprawki mogą oznaczać przeinwestowanie w nieruchomość dużo ponad jej wartość rynkową. W obu przypadkach podstawą są dla mnie projekty architektoniczne.
Zawsze stosuję Metodę 12 Wyznaczników, która bardzo szczegółowo pozwala zbadać stopień zdrowotności przestrzeni wraz z jej pływem na użytkowników i otoczenie. To moja autorska metoda, dzięki której przygotowuję analizę dającą gwarancję uzyskania miarodajnego obrazu stopnia zdrowia budynku, pokazująca jego słabe i mocne strony. A dzięki audytowi- analizie można zrobić plan naprawczy.
 
Gdzie zastosowała już Pani tę metodę?
 
Metodę 12 Wyznaczników zastosowałam na przykład w audycie obiektu wielofunkcyjnego OVO Wrocław z Double Tree by Hilton. To bardzo ciekawy obiekt. Na ponad 40 000 metrów kwadratowych powierzchni będącej solidną konstrukcją w jednolitej formie gładziutkiego mega – jajka składają się 3 kondygnacje podziemne i 7 nadziemnych.
 
Jak Polska wypada pod tym względem na tle innych krajów pod kątem zdrowego mieszkalnictwa?
 
Sytuacja na świecie jest ogromnie zróżnicowana – nie tylko ze względu na poziom zamożności społeczeństw. Jest przecież sporo wyglądających luksusowo posiadłości, których nikt nie chce nawet za przysłowiowe 100 dolarów, co świadczy o rosnącym poziomie świadomości czym jest zdrowe budownictwo. W każdym kraju są też budynki niedoinwestowane, do generalnego remontu lub wyburzenia, gdzie mieszkają lokatorzy.
Najpierw ludzie muszą mieć świadomość istnienia zagrożeń i problemów, żeby mogli podejmować świadome i zdrowe decyzje. W Polsce ta świadomość dopiero się zaczyna budować. To nowy temat, który budzi ogromne zainteresowanie. Tego nie załatwimy odgórnie przez administrację państwową. W tej kwestii trzeba edukować jednostki, by mogły dbać o swoje zdrowie.
W USA już wiele lat temu byli „lekarze domów”, na ich usługi najczęściej pozwalali sobie zamożni ludzie. Są też zdrowe, luksusowe Hotele Spa, Resorty zbudowane w ciągu ostatnich 10 lat w Azji czy Hiszpanii. Duży wzrost poziomu świadomości oraz powagi problemu jest w Holandii. A w Indiach temat traktowany jest naukowo i bardzo poważnie.
W 2008 roku WHO powołała specjalna komisję do badania wpływu czynników społecznych na zdrowie ludzi. Dużo miejsca w powstałym raporcie zajął właśnie destrukcyjny wpływ chorego budownictwa.
 
Czy Pani zdaniem problem ten mógł się nasilić w czasie pandemii?
 
Na pewno przebywanie 24 godziny na dobę w chorym otoczeniu nie mogło na nikogo dobrze wpłynąć. Nawet jeśli jest to nasze mieszkanie czy dom od lat pamiętajmy, że nigdy wcześniej nie przebywaliśmy w nim non stop. Wychodziliśmy do pracy, do znajomych, wyjeżdżaliśmy na urlopy etc. Teraz zostaliśmy przymusowo zamknięci w naszych domach.
Aktualnie jeszcze więcej naszej uwagi poświęcamy temu, co dzieje się na zewnątrz budynków, zapominając, że największe zagrożenie może być w ich środku. Obawiamy się zachorowania na Covid 19, chcemy ochronić nasze dzieci i najbliższych, debatujemy o zmniejszeniu smogu, zdrowym odżywianiu, a tymczasem co trzecie dziecko w Europie mieszka w warunkach szkodliwych dla jego zdrowia. W Polsce to około 1,5 mln dzieci.
 
Da się żyć pozytywnie w aktualnej sytuacji?
 
Pytanie to dla wielu osób może wydać się to wręcz groteskowe. Nie dość, że rozpęd cywilizacji nabrał zabójczego tempa życia, to ukoronowaniem tego COVID-19 zbiera wciąż ogromne żniwo na całym świecie. Już niemal 10,5 mln ludzi zrażonych jest wirusem, z czego około pól miliona zmarło. Dzienna liczba nowych zakażeń w skali świata to ok 195 tysięcy (26 czerwca).
Zamknięcie granic państw i zakazy wychodzenia przyniosły serię bankructw, redukcje etatów. Niespotykana do tej pory skala destrukcji gospodarki we wszystkich krajach potęgują uczucia niepewności często graniczącej z depresją i załamaniem nerwowym. To przypomina scenerię z katastroficznego, hollywoodzkiego hitu. Paradoksalnie może to jest właśnie moment kiedy powinniśmy zastanowić się nad tym czy i jak możemy sobie pomóc i zacząć od najbliższego otoczenia.
Agnieszka „Aziralili” Dirks, prekursorka i propagatorka Sztuki PozytywnejTM i Pozytywnych Przestrzeni oraz zdrowego mieszkalnictwa. Zajmuje się profesjonalnym audytem budynków pod kątem ich wpływu na ludzie zdrowie i samopoczucie. Na swoim koncie ma m.in. audyt obiektu wielofunkcyjnego OVO Wrocław z Double Tree by Hilton a także zlecenia od klientów indywidualnych.
Aziralili to również artystka malarka. Swoje prace wystawiała głownie poza granicami Polski: we Włoszech, Monaco, Aaustrii, Szwajcarii, Korei Płdn. czy USA. Na stałe mieszka we Wrocławiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *